Mam wrażenie, że przez ostatnie parę lat marketing automation stało się dość trendy pojęciem. To powoduje, że  sformułowanie to jest dość często nadużywane i błędnie interpretowane. Z drugiej strony, zdarza się, że osoby, które nie są zaznajomione z tematem uważają marketing automation za marketingowe panaceum. W końcu w nazwie ma ‘automation’ co powinno sugerować, że jak raz to uruchomisz to możesz zapomnieć o całym swoim marketingu. Nic bardziej mylnego! Ciekawostką jest fakt, że mimo pewnego rodzaju boomu na marketing automation, wiedza o tej koncepcji w naszym kraju jest na dość niskim poziomie. Jakiś czas temu byłem na konferencji na której padło pytanie do publiczności: “Kto wie, z czym wiąże się marketing automation?”. Zgłosiło się jakieś 20% sali, więc mamy jeszcze sporo do zrobienia! Tym artykułem rozpoczynam serię mającą na celu uporządkowanie wiedzy na temat marketing automation.

Definicja

Wiadomo! Każdy porządny tekst „naukowy” musi mieć w sobie jakieś definicje. Jeśli mamy rozmawiać o marketing automation to muszę mieć pewność, że wszyscy będziemy rozumieć to określenie w taki sam sposób?
Wiem, że jak tylko ktoś widzi słowo ‘definicja’ to palec sam zaczyna scrollować, ale polecam przebrnąć przez tę część. Jest naprawdę ciekawa! 🙂

Zacznijmy od tego w jaki sposób automatyzację marketingu rozumie Wikipedia.

Automatyzacja marketingu (ang. marketing automation) – prowadzenie działań marketingowych z zastosowaniem specjalnego oprogramowania oraz narzędzi służących do usprawnienia procesów sprzedażowych. Automatyzacja działań marketingowych ma na celu zwiększenie efektywności prowadzonych kampanii poprzez automatyczne gromadzenie i przetwarzanie informacji dotyczących potencjalnych konsumentów (tzw. leadów sprzedażowych), eliminując w ten sposób czasochłonne zadania związane z ręcznym wprowadzaniem i analizą powyższych danych (…).

Blah! Bardzo mi się to nie podoba. Ta definicja wprost się odnosi do oprogramowania i narzędzi służących do prowadzenia pewnych procesów. W mojej ocenie jest to bardzo duże ograniczenie i uproszczenie sprawy. Już gdzieś wspominałem, że z wykształcenia jestem inżynierem automatykiem, dlatego zdecydowanie bardziej wolę myśleć automatyzacji marketingu jako o stylu myślenia o procesach zachodzących w marketingu. To czy coś zrobimy z wykorzystaniem dedykowanego oprogramowania, zaawansowanych narzędzi, czy wykorzystamy do tego klasycznego maila i excela to już sprawa wtórna. Najważniejsza jest zmiana myślenia o procesach marketingowych.

Zdecydowanie bardziej lubię tą definicję z przemysłowego podwórka:

Automatyzacja – znaczne ograniczenie lub zastąpienie (proces zastępowania) ludzkiej pracy fizycznej i umysłowej przez pracę maszyn działających na zasadzie samoregulacji i wykonujących określone czynności bez udziału człowieka (czyli samoczynnych).

Ten kierunek zdecydowanie bardziej do mnie przemawia! Definicja odnosi się do wszystkich działań mających na celu ograniczenie zaangażowania człowieka lub całkowita eliminacja udziału człowieka w procesach.

W tym miejscu chciałbym zaproponować własną definicję. Mam nadzieję, że się z nią zgodzisz. Jeśli chcesz ją o coś uzupełnić to zostaw komentarz na dole. Chętnie o tym pogadam.

Marketing automation (wg. Inżynierii marketingu 🙂 ) – zwiększenie efektywności działań marketingowych oraz sprzedażowych poprzez ograniczenie lub zastąpienie ludzkiej pracy fizycznej i umysłowej przez rozwiązania informatyczne wykonujące określone czynności bez udziału człowieka.

Z marketing automation mamy do czynienia wszędzie tam, gdzie zbudujemy rozwiązanie dzięki któremu coś się będzie działo bez naszego udziału.

Najważniejsi są ludzie!

Tak jak na początku wspomniałem – mówiąc o marketing automation powinniśmy brać pod uwagę pewien styl myślenia, a nie tylko oprogramowanie i narzędzia. Wiele osób obawia się, że marketing automation jest odczłowieczeniem marketingu, a przecież w koncepcji marketingu 3.0 chodzi o to, żeby komunikacja z klientami była jak najbardziej bezpośrednia.  W definicji nawet napisałem, że udział człowieka w pewnych działaniach należy ograniczyć lub wyeliminować. Paradoksalnie wszystkie te zabiegi mają na celu postawienie w centrum uwagi Twojego klienta, czy użytkownika.

Każdy z nas ma ograniczone zasoby i celem marketing automation jest ograniczenie zaangażowania osoby, tam gdzie nie jest ona potrzebna, żeby móc się skupić na obszarach, gdzie człowiek spotyka drugiego człowieka. Marketing automation poprzez segmentację, targetowanie, scoringowanie, czy kampanie drip marketingowe czyni komunikację bardziej bezpośrednią dopasowaną do potrzeb konsumenta. Dzięki temu możemy się skupić na tym co naprawdę ważne w naszych działaniach.

Pamiętajmy również o tym, że właściwie w każdym lejku sprzedażowym i marketingowych, prawie zawsze nastąpi konieczność kontaktu 1:1 z naszym klientem. Dzięki dobrze zaprojektowanym działaniom MA, będziemy mieli więcej czasu na zaangażowanie właśnie w taką komunikację.

Share This